Model, który znalazłam w WITTCHEN, ma dokładnie tę samą energię, ale jest na zupełnie innym poziomie. Różnica tkwi w detalu, który zmienia wszystko: w materiale. Zamiast syntetyku mamy tu najwyższej jakości, miękką, naturalną skórę. Taka kurtka nie jest na jeden sezon, bo pięknie się starzeje i niemal co sezon staje się drugą skórą. Ma wszystko, co kochamy w estetyce "biker chic": zamek, charakterystyczny kołnierz i szerokie kieszonki. Wygląda genialnie narzucona na gruby, wełniany sweter. Noś ją dokładnie tak, jak robią to ikony stylu – w kontraście. Zestaw ją z delikatną, satynową spódnicą midi, z prostymi, niebieskimi jeansami i białą koszulą, albo z kobiecą, dzianinową sukienką.
Jesienią uwielbiamy też kożuchy! A przynajmniej mają one naprawdę duże grono fanek. Ich wielki powrót, zwłaszcza tych w estetyce lat 70., widać wszędzie. Ale zamiast ciężkich, długich płaszczy, w tym sezonie stawiamy na krótsze, bardziej praktyczne formy. W ofercie WITTCHEN znajdziemy przepiękne krótkie kożuchy w formie kurtek typu "aviator". Model w odcieniu kawy z mlekiem, z miękkim, kremowym futerkiem na kołnierzu i mankietach to prawdziwe cudo!
Kiedy na wełniany płaszcz jest jeszcze za ciepło, a w samej marynarce już za zimno, sięgamy po lekkie, puchowe kurtki. Perełki, które znalazłam są mistrzowsko skrojone: delikatnie pikowane, często mają taliowany krój i eleganckie, minimalistyczne wykończenia. Nie dodają sylwetce zbędnej objętości. To idealna, ocieplająca warstwa, którą możesz nosić solo albo, w chłodniejsze dni, jako dodatkowe ocieplenie pod płaszczem. To zresztą jeden z najmocniejszych trendów tej jesieni, bo stawiamy przede wszystkim na warstwy. Nie krępuj się wyglądać ciepło i modnie!