Nie ma bardziej uniwersalnej torby do niż ten model! Podłużna torebka od Mako w wersji full charm to klasa sama w sobie. 100% włoska skóra, długie rączki, choć nie jest duża to pomieści wszystko, co potrzebne w ciągu dnia. Najbardziej lubię w niej detale, czyli odpinaną kokardę ze skóry i breloki z naturalnymi perłami. Ta torebka sprawia, że codzienny look staje się wyjątkowy.
Biuro nie musi oznaczać nudy. Bawełniana koszula Karoliny Naji udowadnia, że klasyka może być nowoczesna. Krótszy krój pięknie podkreśla sylwetkę, a poduszki w ramionach dodają power dressingu w stylu lat 80. Największy plus? Możliwość odpinania poduszek w zależności od tego, czy chcemy bardziej oficjalny, czy luźniejszy look. Do tego detale: spinki z logo marki, białe kontrastowe przeszycia i subtelny haft.
Biżuteria w pracy powinna być subtelna, czyli dokładnie taka, jak kolczyki Ani Kruk. Perły to klasyka, która nigdy się nie nudzi i świetnie pasuje zarówno do garnituru, jak i zwiewnej sukienki. Dla mnie to idealny balans między elegancją a codziennym minimalizmem. Wystarczy ten drobny akcent, by cały outfit zyskał szlachetności.
Podstawa każdego office looku to dobrze skrojone spodnie. Garniturowy model Mango z rozszerzaną nogawką to ukłon w stronę trendów, ale prawda jest taka, że ten fason nigdy nie wyjdzie z mody!. Luźny krój daje komfort w pracy, a przy tym świetnie wydłuża sylwetkę. Pasują do mokasynów, szpilek, a nawet sneakersów.. To must-have w mojej szafie na nowy sezon!
Ostatni na mojej liście jest dobrze skrojony żakiet. Wybrałam ten polskiej marki Epuzer. Jest kobiecy, ale jednocześnie superprofesjonalny. Do tego wełna z jedwabną podszewką sprawiają, że nie tylko wygląda luksusowo, ale też jest niezwykle komfortowy. Najlepiej prezentuje się w duecie z szerokimi spodniami w tym samym kolorze. Razem tworzą garnitur, który spokojnie może konkurować z paryskimi markami!