Widziałam go właśnie na Tygodniu Mody w Kopenhadze, który jest dziś najważniejszym prognostykiem tego, co będziemy nosić. Przespacerowałam się po wirtualnych wybiegach, przejrzałam zdjęcia street style'u i jedno wiem na pewno: nadchodzi era kobaltu. Jest go całkiem sporo w najbardziej obserwowanych przez branżę kolekcjach na wiosnę/lato 2026 (pamiętajmy, że Kopenhaga wyprzedza kalendarz!). Moją uwagę mocno zwrócił look na pokazie duńskiej marki Caro Editions, gdzie modelka pojawiła się w kobaltowym total looku w groszki. Najpewniej już za chwilę ulice zaleję fala influencerek i redaktorek, które będą nosić kobaltowe marynarki, sukienki i dodatki. Tuż po letnim błękicie, przyszła na niego pora – jesienią i zimą poczujemy jego przedsmak.
Nie trzeba czekać, aż sieciówki i mniejsze polskie marki zaleją nas falą niebieskości. Taranko od lat udowadnia, że ma doskonałe wyczucie trendów i jeszcze lepszą jakość. Przejrzałam ich nową kolekcję i wiem, że odrobili już lekcję. Wybrałam kilka kobaltowych perełek, które są na mojej osobistej liście życzeń. Marynarka ze złotymi guzikami zachwyca idealnym krojem, lekkim taliowaniem i jakościowym materiałem w odcieniu czystego kobaltu. To jest ten jeden element, który "robi" całą szafę. W połączeniu z prostymi cygaretkami (być może i w tym samym kolorze) i białą koszulą stworzą piękny look na lato czy na jesień. Jeśli garnitur to dla ciebie za dużo, zerknij na miłe dla skóry koszule czy topy. Ten dziergany z różą na środku to absolutna perełka!
Kobaltowy, mimo że piękny, może wydawać się onieśmielający. Nie w tych sukienkach! Pierwszy model, który skradł moje serce, to dowód na to, że nawet najbardziej wyrazisty kolor można "uspokoić" za pomocą idealnego kroju. Mówię o prostej sukience koszulowej w odcieniu kobaltu. Dzięki klasycznemu kołnierzykowi, ta sukienka zyskuje na praktyczności i profesjonalizmie. Świetnie sprawdzi się do biura! Inny model to propozycja dla kwiaciarek. Kobalt tworzy na tej sukience przepiękną, malarską kompozycję pełną kwiatów. Konstrukcyjnie również wypada wspaniale – lejący materiał pięknie pracuje w ruchu, delikatny dekolt i podkreślona talia. Całość sprawia, że jest niezwykle kobieca i korzystna dla sylwetki.
Największą siłą kobaltu jest jego wszechstronność. Ten kolor ma w sobie taką energię, że potrafi odmienić nawet najbardziej ponury, jesienny dzień. Tegoroczne trendy pokazują nam, jak wpleść go w codzienną garderobę w zaskakująco prosty sposób. Monochromatyczny zestaw od stóp do głów to najmocniejszy i, paradoksalnie, najłatwiejszy sposób na ogranie tego koloru. Nie musisz martwić się o dobieranie dodatków. Dodatkowo kobalt wygląda absolutnie zjawiskowo w połączeniu z głęboką czernią, śmietankową bielą, odcieniami beżu i szarości. Wyobraź sobie najprostszą stylizację: czarne spodnie z szeroką nogawką, czarny golf i do tego narzucony na ramiona obszerny, kobaltowy sweter z wełny lub kaszmiru. Klasa!