Marka Bohema Clothing, założona w 2019 roku, jako pierwsza wprowadziła na polski rynek buty wykonane z roślinnych materiałów - wegańskie, zrównoważone i fair trade. Moje serce skradły ich klasyczne czarne baleriny Mary Jane o kształcie karo, które powstały ze skóry z winogron - dokładniej, z odpadów z przemysłu winiarskiego i bioPU. Poza etyczną produkcją, są klasyczne i eleganckie, dlatego jestem pewna, że posłużą mi dłużej niż tylko jeden sezon.
Świece parafinowe w trakcie spalania uwalniają szkodliwe substancje, takie jak toluen, benzen i formaldehyd, czyli związki, które mogą mieć działanie rakotwórcze. Warto postawić na zdrowszą alternatywę - starannie wykonaną świecę sojową, w dodatku od polskiej marki! Yush tworzy piękne, aromatyczne świecie - ja wybrałam wariant Croissant, wykonany w 100% z naturalnego wosku sojowego, który pali się dłużej i nie emituje toksyn. Świeca jest ręcznie robiona, ma bawełniany, naturalny knot pokryty woskiem roślinnym i jest w pełni wegańska.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kubkiem termicznym - poza wygodą, komfortem i oszczędnością pieniędzy, pomaga zmniejszyć użycie jednorazowych opakowań, które rozkładają się przez setki lat. Dla siebie wybrałabym viralowy i bardzo uroczy pudroworóżowy kubek Stanley, który świetnie sprawdzi się na co dzień - na trening, uczelnię czy do pracy. Jego pojemność i doskonała izolacja termiczna to duży atut!
Bycie eko nie oznacza rezygnacji z przyjemności - wręcz przeciwnie! To doskonała okazja, by szukać alternatyw, które pomogą zmniejszyć nasz szkodliwy wpływ na środowisko. Ja chętnie sięgnęłabym po produkt marki LUSH - 100% wegańską kulę do kąpieli, bazującą na naturalnych składnikach, która nie jest pakowana w żadne plastikowe opakowania. Produkty LUSH nie zawierają tłuszczów zwierzęcych, a marka dąży do tego, by cała jej oferta była w pełni wegańska. Łącząc przyjemne z pożytecznym, postawiłam na kulę z relaksującymi olejkami z lawendy, rumianku i neroli. Ożywcze sole Epsom przywracają równowagę zmęczonym mięśniom.
O tym produkcie słyszałam już kilka lat temu - owocowe maseczki stały się wtedy hitem TikToka, będąc świetną alternatywą dla tych jednorazowych w płachcie. Zamiast kupować, można je można je łatwo przygotować samemu, korzystając z naturalnych (i znanych!) składników. Jak to działa? Maszyna łączy owoce, warzywa lub miód z tabletką kapsułową, tworząc żelową maskę. To świetne rozwiązanie, bo zawsze możemy skorzystać ze składników, które często mamy pod ręką. Ja postawiłabym na malinę, cytrynę i miód, czyli miks antyoksydacyjny, rozjaśniający i nawilżający.