Najlepsze kinowe kostiumy wszech czasów. "Stracone złudzenia" w reżyserii Xaviera Giannoli stawiają poprzeczkę wysoko

Wiktoria Nestoruk
12.08.2022 10:12
'Stracone złudzenia'

'Stracone złudzenia' (fot. Gutek Film)

Kiedy Natalie Portman dostała Oscara za rolę w "Czarnym łabędziu", na topie były ubrania w stylu balletcore. Trzydzieści lat wcześniej podobnie było z białą sukienką Marilyn Monroe ze "Słomianego wdowca". Jakie kostiumy i kreacje są najbardziej rozpoznawalnymi w historii kina?

"Stracone złudzenia" Xaviera Giannoli bez straconych złudzeń

Czasami nic do siebie nie pasuje i wszystko jest na siłę. Jednak nie w przypadku "Straconych złudzeń" w reżyserii Xaviera Giannoli - filmu, który w 2022 roku zdobył siedem Cezarów, w tym za najlepsze kostiumy i najlepszy film. I właśnie możecie go obejrzeć w kinach. Okrzyknięto go francuskim fenomenem. Trzygodzinna produkcja nakręcona na podstawie powieści Honoré de Balzaca przenosi nas do Paryża przesiąkniętego cynizmem, kpiną i marzeniami. Młody mężczyzna Lucien (Benjamin Voisin), propagator sztuki, snujący plany na temat swojej kariery, przeprowadza się do francuskiej stolicy, aby odnaleźć powołanie. Zostaje dziennikarzem, a, jak wiemy, ten świat nie wybacza i powoli, konsekwentnie prowadzi Luciena na dno.

Produkcja Giannoli zaskakuje z kilku powodów. Pierwszą jest fabuła - komedia ludzka w najlepszym wydaniu, która balansuje na krawędzi groteski i dramatu, nie mogła być nudna. Chyba każdy z nas mógłby się utożsamić z biednym poetą, który traci złudzenia na temat swojego życia. Jest też perspektywa podejścia do historii Balzaca - uwspółczesniona, z ciekawymi, hipnotyzującymi kadrami i genialną muzyką François Musy. Na samym końcu - kostiumografia, która jak za dotknięciem różdżki przenosi do dziewiętnastowiecznego Paryża. Pierre-Jean Larroque, jeden z czołowych francuskich kostiumografów, po raz kolejny udowodnił, że zna się na swojej pracy. Jego projekty do filmu "Stracone złudzenia", czyli ponad 250 kostiumów, nie tylko oddają realia epoki. W mojej opinii tworzą kolejną warstwę, która przemawia w filmie, oddaje nastrojowość, stan psychiczny, charakter bohaterów. Biorąc pod uwagę fakt, że "Stracone złudzenia" są powieścią na temat ludzkiej psychiki, wydaje się to kluczowe do zrozumienia i interpretacji całości. 

 
 

Najlepsze kostiumy filmowe wszech czasów - nie tylko Gatsby i "Titanic"

Mogłabym długo pisać o kostiumach, które hipnotyzują w znanych produkcjach filmowych. Na tej liście nie mogłoby zabraknąć "Miejsca pod słońcem", za którego Edith Head otrzymała Oscara, "Titanica" i kultowej bordowej sukienki Rose DeWitt Bukater, stylizacji z "Wielkiego Gatsby'ego" i wysadzanej kamieniami sukienki Carey Mulligan, kryształowej kreacji Blair Waldorf z "Plotkary" czy efektownych sukienek z "Pretty Woman". Jednak wydaje mi się, że to nie "Titanic" czy "Pretty Woman" stanowią o najlepszych kostiumach w produkcjach filmowych. Warto spojrzeć na modę w filmach z perspektywy popukultury - niektóre kreacje nie tylko zrobiły wrażenie, lecz także przeszły do mody użytkowej.

Dama w białej sukni Williama Travilla

Jedną z najbardziej znanych jest biała kreacja Marilyn Monroe z filmu "Słomiany wdowiec". Kadr z podwiewaną przez uliczną wentylację sukienką sprawił, że ta stała się ikoną. Za projekt kostiumu odpowiadał William Travilla. Po śmierci aktorki Travilla przechowywał sukienkę w swojej kolekcji. Została sprzedana na aukcji dopiero po jego śmierci, a nowy nabywca zapłacił za nią 5,6 mln dolarów.

 

Śniadanie z Hubertem de Givenchy

O kolejnej kreacji nie mogłabym nie wspomnieć. Czarna, dopasowana sukienka Audrey Hepburn z filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" spowodowała, że wiele kobiet chciało ją mieć w swojej szafie. Autorem kreacji był francuski mistrz mody Hubert de Givenchy. Kreacja aktorki przeszła do historii mody. Kiedy w 2006 roku Natalie Portman wystąpiła w niej na okładce "Harper's Bazaar", świat oszalał na jej punkcie po raz drugi. Parę miesięcy później sukienka została sprzedana na aukcji charytatywnej za prawie 500 tysięcy funtów. Kupił ją anonimowy nabywca. Jej dalsze losy są nieznane. 

 

"Nie ma Diora, nie ma Dietrich"

Marlene Dietrich nie wyobrażała sobie życia bez kreacji Christiana Diora. Miała w zwyczaju mawiać "Nie ma Diora, nie ma Dietrich". Najbardziej przełomowe były jej stylizacje w "Tremie" z 1950 roku. Alfred Hitchcock zatrudnił na jej życzenie legendę kostiumografii - Edith Head. Ta przygotowała dla ekstrawaganckiej gwiazdy całą garderobę ubrań - kombinezony z talią osy, tiulowe spódnice z kryształami i różową, wielką suknię z piórami projektu Christiana Diora. 

 

Duet Rodarte w filmie Darrena Aronofsky'ego

Finałowa scena w "Czarnym łabędziu", w której Natalie Portman występuje w czarnej, pierzastej sukni, to wspólny projekt kostiumografki Amy Westcott, która wcześniej pracowała m.in. przy produkcji "Zapaśnik", i sióstr Kate i Laury Mulleavy, które odpowiadają za projekty brandu Rodarte. Czarna kreacja inkrustowana kryształami Swarovskiego jest tylko jedną z 40 kreacji Rodarte, które możemy podziwiać w produkcji Darrena Aronofsky’ego.

 

"Piąty element" z mistrzem francuskiej mody 

Jean Paul Gaultier pracował z Pedro Almodóvarem przy stylizacjach do "Złej edukacji" i "Skóry, w której żyję". To jednak ubrania z filmu Luca Bessona przyniosły mu największy rozgłos. W "Piątym elemencie" pierwsze skrzypce gra kostium Milli Jovovich, kamizelka Bruce'a Willisa i satynowy top Chrisa Tucknera. Kostiumy w wykonaniu Gaultiera spodobały się nie tylko krytykom, lecz także widzom - a panterkowy kostium Tucknera był kilkukrotnie wypożyczany i odszywany na życzenie prywatnych klientów. 

 
Więcej o: