Suknia ślubna z sieciówki - za czy przeciw?

Kasia Żechowicz
27.04.2017 13:00
Suknia ślubna z sieciówki

Suknia ślubna z sieciówki (Źródło: istockphoto)

Przyjęło się, że suknię ślubną szyje się w salonie. Jednak coraz więcej kobiet rezygnuje z tradycyjnych kreacji na rzecz o wiele tańszych, gotowych sukienek ze sklepów sieciowych. My również przygotowałyśmy trzy zestawy dla panny młodej z sukienkami dostępnymi od ręki. Jesteście za czy przeciw takiemu rozwiązaniu?

Suknia ślubna z sieciówki - stylizacja ślubna Kolaż Avanti24 / Materiały partnerów

Zawarcie związku małżeńskiego to jeden z najważniejszych dni w życiu - przejście ze stanu panieńskiego do zamężnego. Prawie wszystkie kultury świata podkreślają tę istotną zmianę odświętnym strojem. W kulturze europejskiej jest to biała suknia. Przyjęło się, że zamawia się ją w salonie, bowiem dopasowywana jest indywidualnie dla każdej klientki. Prawdopodobnie to jedyna kreacja haute couture jaką będziemy miały szansę w życiu założyć! Wybór sukni ślubnej to niezwykły moment zarówno dla panny młodej jak i jej najbliższego otoczenia, a wiążę się z nią wiele zwyczajów. Najważniejszy to taki, zgodnie z którym przyszły małżonek nie może zobaczyć sukni aż do dnia zaślubin. Wejście panny młodej do świątyni (w przypadku ślubu kościelnego) to moment magiczny, w którym goście po raz pierwszy mają szansę podziwiać jej wygląd.

Stylizacja ślubna - sukienka z sieciówki Kolaż Avanti24 / Materiały partnerów

Ostatnio jednak zdarza się, że panny młode rezygnują z sukni szytych na miarę na rzecz kreacji ready-to-wear ze sklepów sieciowych. W tym wypadku wystarczy przejść się do punktu sprzedaży lub odwiedzić stronę internetową sklepu, wybrać rozmiar i gotowe! Taki wybór z pewnością wiąże się ze znacznie niższymi kosztami, bowiem sukienkę z "sieciówki" kupimy już za kilkaset złotych. Wśród najmodniejszych ostatnio modeli można śmiało wymienić koronkowe sukienki w klimacie boho lub proste kreacje z plisami. Szeroki wybór znajdziemy w dużych sklepach online, takich jak Asos czy Zalando, które stworzyły nawet specjalne działy poświęcone weselom. Tylko czy aby na pewno ten szczególny moment powinnyśmy przeżywać przed komputerem albo nawet na smartphonie?

Suknia ślubna z sieciówki - stylizacja ślubna Kolaż Avanti24 / Materiały partnerów

Niektóre kobiety nie widzą w tym problemu, a kreację ślubną traktują jak kolejną sukienkę koktajlową, z tą różnicą, że tym razem z góry znają jej kolor. My również przygotowałyśmy trzy propozycje stylizacji dla panny młodej z butami i biżuterią do kompletu. Cena rzeczywiście zachęcająca, ale czy jest w stanie wynagrodzić emocje towarzyszące wybieraniu sukni w salonie? Wszystko zależy od tego, czy traktujemy naszą ślubną kreację jako suknię na jeden wieczór, która po weselu będzie jedynie zbierać kurz w szafie? Czy jako zwieńczenie przygotowań, w które zaangażowałyśmy najbliższe nam osoby, symbol wkroczenia na naprawdę nową drogę życia, czy też jako realizację dziecięcych wyobrażeń schowanych z tyłu głowy? W pierwszym przypadku faktycznie nie warto inwestować w drogą suknię ślubną, ale w drugim staje się ona bezcenna!

Więcej ubrań i dodatków na ślub znajdziesz w sklepie Avanti

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • Gosia D.

    Oceniono 14 razy 8

    pewnie, że sukienka z sieciówki, typowo ślubne suknie są zazwyczaj brzydkie

  • lonelyshe29

    Oceniono 3 razy 1

    ja miałam sukienkę kupioną w necie z sieciówki - kosztowała 249 zł ... była piękna i do dziś słyszę opinie rodziny, że się podobała ..... opłacanie salonów .... robienie wielkiego halo .... wiadomo - jak rodzice fundują wesele why not, ale ja wesele finansowałam sama i uznałam, że nie dam się naciągnąć - dodam jeszcze, że po weselu sprzedałam sukienkę w 1 dzien na Alllegro :).

  • jolakonarska

    0

    Ja myślę, że nie ma nic złego w sukienkach od projektantów na ślub. Cudne fasony w stylu Violi Piekut, możliwość decydowania o najmniejszym szczególe sprawia, że jest to coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Sieciówki na co dzień- jak najbardziej! Ale od święta można dać się skusić ;)

  • ju_999

    0

    Nie oszukujmy się, to jest suknia na jeden raz. No może dwa, jeśli w grę wchodzi sesja zdjęciowa. Rzecz podejścia.

    Ale... W polskiej tradycji weselnej nie ma niczego takiego jak to, że pan młody nie powinien widzieć panny młodej! Tradycyjnie to ksiądz wita przyszłych małżonków na progu kościoła i nowożeńcy do ołtarza idą razem. Wprowadzanie panny młodej do kościoła przez ojca to zachodnia tradycja, a że od kilku lat przeszczepiana na polski grunt to inna sprawa.

    Poza tym droga redakcjo, uważajcie ze słowem "bowiem", w kontekście artykułów na tym portalu brzmi archaicznie ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX