Buty w stylu Emu i Ugg do 100 zł

Co lepsze - Emu czy Ugg? A może tanie odpowiedniki?

Wygodne kozaki z owczej wełny (głównie merynosów) już od kilku lat nie schodzą z piedestału. Mówi się o nich, że są wyjątkowo ciepłe i nadają się na największe mrozy, że są wygodne, jak żadne inne buty oraz że nie przemakają. Ostatnia kwestia jest bardzo dyskusyjna. Z tego, o czym dowiedziały się Groszki, wywnioskować można, że istnieją modele wodoodporne, ale są nieco droższe i mają bardziej połyskliwą wierzchnią warstwę. Czy to prawda?

Tego typu "eskimoski" wzbudzają wiele kontrowersji. Pomijając kwestię przemakalności, ostro komentuje się także ich stronę estetyczną. To jednak kwestia indywidualna, a nad nią góruje praktyczność takich butów.

Od kilku lat, trwają także nieprzerwane dyskusje na temat samych marek - która z nich jest lepsza, która była pierwsza. Otóż, by rozwiać wątpliwości drugiej kwestii, wystarczy wejść na strony producentów. Okazuje się, że historia marki Ugg Australia zaczęła się w 1978, przy czym w 1995 roku wykupiła ją korporacja. Marka Emu powstała w 1994 roku.

Jak widać, marka Ugg Australia jako pierwsza zaczęła produkcję tego typu obuwia. Eskimoski z taką metką są też droższe, choć zależność ta sprawdza się tylko w stacjonarnych butikach - w sklepach internetowych ceny są przeróżne. Jeśli któraś z was jest posiadaczką zarówno butów Emu jak i Ugg, zapraszamy do podzielenia się kwestią zalet i wad w komentarzach, a tymczasem prezentujemy w GALERII tanie odpowiedniki tych słynnych kozaczków z popularnych sklepów - limit cenowy 100 zł.

fot. Deichmann

Od kilku lat, trwają także nieprzerwane dyskusje na temat samych marek - która z nich jest lepsza, która była pierwsza. Otóż, by rozwiać wątpliwości drugiej kwestii, wystarczy wejść na strony producentów. Okazuje się, że historia marki Ugg Australia zaczęła się w 1978, przy czym w 1995 roku wykupiła ją korporacja. Marka Emu powstała w 1994 roku.

Jak widać, marka Ugg Australia jako pierwsza zaczęła produkcję tego typu obuwia. Eskimoski z taką metką są też droższe, choć zależność ta sprawdza się tylko w stacjonarnych butikach - w sklepach internetowych ceny są przeróżne. Jeśli któraś z was jest posiadaczką zarówno butów Emu jak i Ugg, zapraszamy do podzielenia się kwestią zalet i wad w komentarzach, a tymczasem prezentujemy w GALERII tanie odpowiedniki tych słynnych kozaczków z popularnych sklepów - limit cenowy 100 zł.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanką i kliknij  TUTAJ

Czytaj dalej:

Buty i torebki w panterkę

Ogniście czerwone torebki na zimne dni

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.