FW w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia'

Fashion Philosophy Fashion Week Poland już za nami - czas na podsumowania. Tym razem zamiast oceniać kolekcje pod względem trendów, wybrałyśmy te, które są najbardziej użytkowe. Takie, które prosto z wybiegu można powiesić w swojej szafie i nosić je na co dzień, będąc dumnym, że wspieramy polską modę.
Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Solar

Solar to marka, którą zwykle uwielbiają nasze mamy - i one dalej znajdą w niej coś dla siebie, tym razem Solar otwiera się jednak na młodszą klientelę, bardziej skupioną na trendach. Gama kolorów utrzymana jest w szarościach, beżach i brązach, kwiatowe nadruki, z których marka słynie odpoczną trochę latem 2013 roku. Marka stawia na długość maxi, powłóczyste suknie, spódnice do samej ziemi i szerokie spodnie z lejącej tkaniny. Materiały spowijają ciało, sylwetka jest luźna, nieskrępowana ubraniem.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Orsay

Orsay był głównym sponsorem łódzkiej imprezy, więc jego obecność w Alei Projektantów nie dziwiła. Po bardzo dobrej kolekcji odzieżowej na obecny sezon, Orsay trochę rozczarował, szczególnie stylizacjami, ale wciąż jest to dobry temat na wiosenne zakupy. Marka postawiła na biele, połączone z cytrynową żółcią i miętą. Drobne kwiatki na sukienkach, pepitka, ciekawe wąskie garniturki i delikatna kobieca koronka na pewno znajdą swoje zwolenniczki.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Łukasz Jemioł Basic

Łukasz Jemioł wykonał prawdziwie zwycięski szachowy ruch i zaprojektował tańszą i bardziej przystępną linię, Basic. Cienkie dzianiny, bawełny, dresowe tkaniny o luźnych krojach, asymetrie, farbowany, sprany denim, i do tego wspaniałe oversize'owe swetry z luźnymi splotami. Choć Jemiołowi zarzucano, że robi się na Nenukko, a radosną formułę pokazu 'zapożyczył' od Robert Kupisza, jego pokaz po prostu nie mógł się nie podobać a rzeczy aż chce się nosić. Są twarzowe, dobrze uszyte, widać, że wygodne i na tyle w trendach i na tyle ponadczasowe, że ponoszą się kilka sezonów. Ceny, choć jak na Jemioła przystępne, w dalszym ciągu pozostają jednak poza zasięgiem przeciętnej kobiety. Ceny t-shirtów to ponad 300 zł, tunik ok. 700 zł, górna granica cenowa ubrań to okolice 1500 zł.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Nenukko

Nenukko za to idzie w stronę bardziej sportową. Dla kogoś, kto kocha jogę, ta kolekcja powinna być wyborem oczywistym. Część kolekcji to szare, dresowe tkaniny, spodnie z luźniejszym krokiem, bluzy, blezery, sportowe staniki z bardzo ciekawymi ramiączkami jak szelki, legginsy. Poza typową dla marki szarością i beżem, pojawia się tym razem fiolet i neonowe wstawki. Nenukko eksperymentuje też z tkaninami i fakturami, bardzo podobały się nam bąble i przezroczyste połyskliwe tkaniny (organza, która dotąd kojarzyła nam się z kiczowatymi strojami wieczorowymi), które dość prostym krojom nadawały futurystyczny wydźwięk. Ta kolekcja powinna być sukcesem sprzedażowym, bo i ceny są na normalną kieszeń.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Justyna Chrabelska

Najbardziej bezpretensjonalna i dziewczęca kolekcja tej edycji Fashion Week. To także pierwsza kolekcja, w której pojawił się kostium kąpielowy (obecny jeszcze u Czarnoty i Robót Ręcznych), bo choć to edycja letnia, polskie marki uznały fakt sezonowości w modzie za niebyły. Kolekcja Justyny Chrabelskiej pozostaje w klimatach sportowych, jak gros propozycji w Łodzi. Są to jednak modele bardzo kobiece, z lekkich, czasem przezroczystych materiałów, jedwabi i bawełny, w tonacji chłodnych, lekko spranych pasteli. Pojawiają się także brązy, szarości i khaki, na ortalionie powlekanym gumą, co jest ciekawe w połączeniu z pikowaniami na podszewkach i na bluzach, które wydają się wcale akuratne na letnią porę.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

MMC

Z proponowanych tu kolekcji, ta jest chyba najbardziej modowa, choć tak piękna, że trudno oprzeć się chęci noszenia jej na co dzień. Wspaniałe konstrukcje strojów, nowoczesna minimalistyczna forma, czerń przeplatająca się ze srebrem, dużo bieli która zapowiada się na hit następnego lata i radosne żółcie stosowane z umiarem. W materiałach mamy żakardy, surowe jedwabie, ponownie, jak u Nenukko, organzy oraz nowoczesne materiały które łuskami i bąblami ozdabiają kurtki i bluzy. Podobają nam się wstawki z innego materiału na ramionach i luźno wiszące, zakładane na siebie kapy marynarek, trochę mniej praktyczne wydają się być przezroczyste kloszowane spódnice czy topy, ale za to marzy nam się bluzka czy żakiet z pękniętymi rękawami czy pudrowo-różowe wdzianko. W końcu ktoś pokazał, że róż może być minimalistyczny!

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Berenika Czarnota

Berenika Czarnota dzianinami stoi. Może wydawać się, że te skazują ja na projektantkę kolekcji raczej jesienno-zimowych niż letnich, ale ta kolekcja udowadnia, że dzianina nie ma ograniczeń, gdy trafia w ręce zdolnego projektanta. Wyraźnie widać, że punktem odniesienia były tym razem późne lata 60., swetry noszone jak tuniki, kapelusze z falistym rondem i okrągłe okulary które dopełniały stylizacji. Słodycz przełamywały azteckie inspiracje, występujące jako printy na bluzkach i spódnicach oraz w formie przerażających masek, wydzierganych na przodzie swetrów. Podoba nam się, że wraca łódkowy dekolt w swetrach i ich luźna, sukienkowa forma (wspaniały rudy sweter na Marzenie Pokrzywińskiej!). Kolorystyka to brązy, beże i żółtawe zielenie.

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Roboty Ręczne

Szydełkowanie sposobem na życie? Roboty Ręczne startowały od dzierganych w kręgu rodzinnym bransolet, potem były spodenki (zakupione zresztą przez Lanę Del Rey!), aż w końcu marka dojrzała do dużej kolekcji. Byłam sceptyczna, przyznaję, ale teraz widzę, że sama mogłabym się skusić na taki włóczkowy kostium kąpielowy, może nie jako samodzielny strój na plażę, ale już do spódnicy czy jako body, na pewno. Propozycje RR wyglądają szczególnie dobrze w czerni, gdy lekko tylko zbita włóczka daje intrygujący efekt przezroczystości (maxi spódnica z baskinką!) - połączenie jej z zimną, jasną zielenią,  zasadzie miętą, jest ciekawym wyborem na lato, nie jestem jednak pewna czy udanym.

Michał Szulc

Wieczorowe materiały w dziennym, sportowym wydaniu. Jedwabie i satyny, karminowa czerwień i srebro, zwykle zarezerwowane na tzw. stroje bankietowe, tu pojawiają się w codziennych miejskich stylizacjach. Nowoczesne wiatrówki ze stójką, dresowe spodnie przerobione na spodnie garniturowe, bluzowe marynarki i akcenty przeniesione z mody męskiej tworzą ciekawa mieszankę miejskiego luzu i niewymuszonej elegancji. Brawo za intensywny niebieskie kolor, miejmy nadzieję, że ktoś odważy się go nosić!

Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week w Łodzi: przegląd kolekcji 'do noszenia' Fashion Week

Wiola Wołczyńska

Wiola Wołczyńska, jak dla mnie, zawsze szyła stroje, w których mogłabym się schować, będąc jednocześnie elegancką i dobrze ubraną. Powłóczyste, spowijające sylwetkę tuniki, wdzianka, sukienki. Tym razem projektantka nabrała wiatru w żagle, i swoją ulubioną cienką bawełnę w kolorze szarym zestawia z koronką, albo w samodzielnej wersji jak ze spódnicą maxi, albo jako naszycie przy dekolcie. Połączenie ostrego różu koronki z czernią lub kobaltowego niebieskiego z szarością musiało we mnie odczekać, zanim zyskało akceptację, ale na pewno jest to udana alternatywa dla koronkowej małej czarnej. Mimo, że kolekcja była interesująca, wydała mi się trochę niespójna, zestaw bluza i spodnie w pepitkę kompletnie nie pasowały do reszty kolekcji, choć akurat te chętnie bym na siebie założyła.