Fokus na: landrynki

Trudno oprzeć się takiej słodyczy. Neonowe kolory to jedna opcja na ten sezon, mniej popularną, ale nie mniej interesującą  mutacją, są kolory cukierkowe. Takie w sam raz do schrupania.
Fokus na landrynki Jeśli neonowe kolory wydają Ci się zbyt odważne, wybierz landrynkę Jeśli neonowe kolory wydają Ci się zbyt odważne, wybierz łagodniejszą wersję - landrynkę. Cytrynowy, miętowy, melonowy - te kolory rządzą w sezonie wiosennym Trudno oprzeć się takiej słodyczy. Neonowe kolory to jedna opcja na ten sezon, mniej popularną, ale nie mniej interesującą mutacją, są kolory cukierkowe. Neony to bardziej hardkorowa wersja sezonu. Nie każda z nas może sobie na nie pozwolić i nie każda ma odwagę je nosić. Nie zawsze sytuacja pozwala nam na założenie czegoś tak wyróżniającego nas z tłumu. Wersją bardziej delikatną są landrynki. Słodkie i dziewczęce. Odejmują lat, dodają uroku i pewnej lekkości bycia. Trochę przypominają pastele, ale są mniej kremowe, bardziej zdecydowane w barwie. Znajdziemy tu miętowy, melonowy, cytrynowy, arbuzowy, i oczywiście róż, znany nawet jako landrynkowy. Te odcienie miały swoje 5 minut w latach 60., gdy na mini sukienkach od Mary Quant pojawiły się w wersji zmasowanej. Teraz powracają na fali uwielbienia dla muffinek i cupcake'ów. Czy to możliwe, żeby ciastka miały wpływ na modę? Najwyraźniej tak. Magnolia Bakery, której popularność sięgnęła zenitu po serialu "Seks w wielkim mieście", zainspirowała projektantów do stworzenia landrynkowych kolekcji w kolorze cukrowej polewy babeczek. Na pokazach Chanel czy Valentino nieśmiało pojawiły się suknie cytrynowe, Alexander Wang postawił na miętę, Cacharel proponuje uniformy w kolorze melonowym i arbuzowym, a Loewe zestawia landrynkowy róż z zielenią. Podobnie w makijażu, seledynowe powieki czy cytrynowe paznokcie są bardzo na czasie. Takich kolorów szukajcie w Revlonie, Inglocie i u marki Kobo. Landrynkowe kolory wcale jednak nie oznaczają, że powróciły sukienki z lat 60., owszem, takie też są, jednak miło zobaczyć wieczorowe suknie w tym kolorze, spodnie marchewy, koszulowe bluzki czy wyciskane spódnice. Spróbujcie ponosić takie zestawy przez kilka dni, podobno nie ma szans, żeby nie wpłynęło to pozytywnie na nasze myślenie.

Neony to bardziej hardcorowa wersja sezonu. Nie każda z nas może sobie na nie pozwolić i nie każda ma odwagę je nosić. Nie zawsze sytuacja pozwala nam na założenie czegoś tak wyróżniającego nas z tłumu.

Wersją bardziej delikatną są landrynki. Słodkie, dziewczęce, wręcz rozczulające. Odejmują lat, dodają uroku i pewnej lekkości bycia.

Trochę przypominają pastele, ale są mniej kremowe, bardziej zdecydowane w barwie. Znajdziemy tu miętowy, melonowy, cytrynowy, arbuzowy, i oczywiście róż, znany nawet jako landrynkowy. Te odcienie miały swoje 5 minut w latach 60., gdy na mini sukienkach od Mary Quant pojawiły się w wersji zmasowanej. Do tego dochodziły makijaże - wyraźny obrys oka i blade usta i pantofle na małym słupku z klamerkami.

Landrynkowy róż u Loewe, SS"11 (fot. East News)

Teraz powracają na fali uwielbienia dla muffinek i cupcake'ów. Czy to możliwe, żeby ciastka miały wpływ na modę? Najwyraźniej tak. Magnolia Bakery, której uwielbienie sięgnęło zenitu po serialu "Seks w wielkim mieście", zainspirowała projektantów do stworzenia landrynkowych kolekcji w kolorze cukrowej polewy babeczek.

Na pokazach Chanel czy Valentino nieśmiało pojawiły się suknie cytrynowe, Alexander Wang postawił na miętę, Cacharel proponuje uniformy w kolorze melonowym i arbuzowym a Loewe zestawia landrynkowy róż z zielenią. Podobnie w makijażu, seledynowe powieki czy cytrynowe paznokcie są bardzo na czasie. Takich kolorów szukajcie w Revlonie, Inglocie i u marki Kobo.

Mięta podkreśla i bladą skórę, i opaleniznę, Alexander Wang SS'11 (fot. East News)

Landrynkowe kolory wcale jednak nie oznaczają, że powróciły sukienki z lat 60., owszem, takie też są, jednak miło zobaczyć wieczorowe suknie w tym kolorze, spodnie marchewy, koszulowe bluzki czy wyciskane spódnice.

Spróbujcie ponosić takie zestawy przez kilka dni, podobno nie ma szans, żeby nie wpłynęło to pozytywnie na nasze myślenie. A jeśli przez to staniecie się częstymi gośćmi w Lola's Cupcakes, to już nie nasza wina.

Więcej:

Róż i pomarańcz

Tunika róż + pomarańcz

Jak podoba ci się landrynkowy trend?