Owocna współpraca - projektanci dla sieciówek

Przepis na sukces? Jedna popularna marka odzieżowa przystępna cenowo, jedna gwiazda świata mody i świetnie zorganizowana kampania reklamowa, najlepiej z początku owiana tajemnicą. Znowu możemy przekonać się o skuteczności tej metody.

 

COMME DES GARCONS

 

H&M

Kurtka z suwakiem 299 zł, marynarka 399 zł, spódnica plisowana 249 zł, szorty 249 zł

 

Od dziś w wybranych sklepach H&M w sprzedaży jest limitowana kolekcja zaprojektowana przez Rei Kawakubo, twórczynię ikonicznego już domu mody Comme des Garcons. Osobom niewtajemniczonym ubrania te mogą wydać się niewarte ani uwagi, ani swej ceny, dla fanów wielkiej mody jednak będzie to jednak nie lada gratka. Kawakubo nie poszła na całość i utrzymała kolekcję w stylu jak na swoje możliwości dość spokojnym, więc nawet osoby nie przepadające za eksperymentami będą mogły coś dla siebie znaleźć. Dekonstrukcja, czyli jeden z najważniejszych znaków rozpoznawczych projektantki, występuje w kolekcji w niewielkim stopniu. Dotyczy to zarówno formy, jak i materiałów, z których ubrania są uszyte. Wnikliwi obserwatorzy wybiegów znajdą w tej kolekcji elementy zarówno starszych, jak i nowszych kolekcji Comme des Garcons. Zdekonstruowane marynarki i spódnice, spodnie z obniżonym krokiem, mięsista szorstka wełna, grochy, falbany niczym ze strojów "Gothic Lolity", ale też całkiem klasycznie wyglądający trencz, rozkloszowana mała czarna czy kilka wariacji na temat białej koszuli - oto, czego możemy się spodziewać. A wszystko w cenach jak na Comme des Garcons bardzo przystępnych.

 

OBEJRZYJ NAJNOWSZĄ KOLEKCJĘ COMME DES GARCONS DLA H&M!

 

H&M

Trencz: 599 zł, białe koszule 179 zł, sukienka 399 zł

 

KARL LAGERFELD

 

Taka współpraca to jednak nie nowość. Znacznie większy szum spowodowała w 2004 roku wieść o kolekcji Karla Lagerfelda dla H&M. To była pierwsza tego typu akcja. Równocześnie pojawiły się głosy zachwytu i krytyki. Żywa legenda świata mody, dyrektor kreatywny Chanel, Fendi, a wcześniej Chloe, zdecydował się zaprojektować ubrania, na które będą mogli sobie pozwolić zwykli śmiertelnicy. To, co dotychczas było zarezerwowane dla modowych purystów, miało zejść do poziomu popularnej i ogólnie dostępnej sieci. Nic dziwnego więc, że właśnie ci puryści najbardziej krytykowali Lagerfelda. On jednak wyszedł ze swojego pomysłu obronną ręką i zagrał im na nosie w przygotowanej na tę okazję przewrotnej kampanii reklamowej.

 

Karl Lagerfeld dla H&M - reklama tv

 

Karl Lagerfeld dla H&M - reklama tv  | wideo

 

 

Sukces był oczywisty. Na kilka miesięcy przed premierą kolekcji w sklepach niecierpliwi klienci dopytywali się o wszystkie szczegóły. Ówczesna dyrektor kreatywna H&M, Margareta van den Bosch, otwarcie przyznawała, że nie spodziewała się aż takiego zainteresowania. Z drugiej strony nie było czemu się dziwić. W końcu to Lagerfeld! Nie zdziwiła więc decyzja Margarety van den Bosch o kontynuacji pomysłu współpracy H&M z różnymi projektantami.

 

H&M

 

STELLA MCCARTNEY

 

H&M

 

Następna w kolejności była Stella McCartney. O ile projekty Lagerfelda bardziej przypominały kolekcje haute couture, o tyle Stella postanowiła stworzyć ubrania w większości do noszenia na co dzień. To ona przyczyniła się do tak ogromnego sukcesu spodni rurek. W 2005 roku zaproponowała także białą koszulową sukienkę, trencz, którego fason przypominał parkę, kombinezon na ramiączkach oraz wybór satynowych sukienek - to wszystko wciąż jest w modzie, więc kto skusił się na "Stellę", nie powinien żałować. Sukcesu nie zakłóciła nawet nagła zmiana twarzy kolekcji. W ostatniej chwili z powodu narkotykowej afery z Kate Moss, zamiast niej w kampanii reklamowej wystąpiła Maria Carla Boscono. W Polsce kolekcja utrzymała się w sklepach dość długo, w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie już w połowie pierwszego dnia jej sprzedaży trudno było cokolwiek kupić.

 

H&M

 

VIKTOR&ROLF i ROBERTO CAVALLI

 

 

H&M

 

W kolejnych latach, gdy z H&M współpracowali najpierw duet Viktor&Rolf, a następnie Roberto Cavalli, nastąpiło prawdziwe szaleństwo. Kolejki przed sklepem, tłum szturmujący wejścia, a potem dziki szał wśród wieszaków i w rezultacie chwytanie byle czego, ważne że z metką. Tania moda już kilka godzin później nabierała nowej wyższej ceny na aukcjach internetowych. To niestety ciemna strona tychże przedsięwzięć. Słynny trencz Viktora&Rolfa z klamrą w kształcie serca można było znaleźć tylko w sieci, a i stamtąd bardzo szybko zniknął, dając wystawiającym niezły zysk ze sprzedaży.

 

Roberto Cavalli H&M Amsterdam

 

 

 

KATE MOSS

 

Topshop

fragment kolekcji Kate Moss jesień 2007 (źródło www.katemosstopshop.com)

 

Kolejka ustawiła się także w 2007 roku w Londynie na Oxford Street z powodu dość osobliwej współpracy marki Topshop z Kate Moss. Osobliwej po pierwsze z powodu złej sławy, jaka spłynęła na modelkę po wyżej wspomnianej historii narkotykowej, a także wątpliwości, czy aby na pewno jest ona twórczynią projektów. Było tym ciekawiej, że po wystawie wśród manekinów przechadzała się gwiazda Moss we własnej osobie. Już w pierwszych minutach sklep miał takie obroty, że już za moment firma wysunęła modelce kolejną propozycję. Tak jest do dziś - kolejny sezon modelka wystawia swoją linię w sklepach Topshop. W tym miesiącu możemy ją znaleźć również w Polsce, w nowo otwartym sklepie brytyjskiej marki.

 

Topshop

kolekcja zimowa 2008 (źródło www.katemosstopshop.com)

 

 

Topshop

Sukienka w serca ok. 250 zł, t-shirt z podobizną Kate Moss ok. 120 zł, czarna sukienka ok. 350 zł, szyfonowa bluzka w piórka ok. 200 zł, sukienka z falbaną ok. 300 zł, bluzka na ramiączkach ok. 120 zł (Topshop)

 

PENELOPE I MONICA CRUZ

 

 

Rok 2007 był niezwykle owocny. Okazało się, że nie tylko projektanci mają szansę zaistnieć w świecie mody. Wiosną 2007 sieć Mango ogłosiła współpracę z siostrami Penelope i Moniką Cruz, która trwa do dziś, co sezon kusząc nowymi pomysłami. Brytyjska sieć New Look przedstawiła nie tylko limitowaną linię Gold stworzoną przez projektanta Gilesa Deacona (który obecnie pracuje już nad czwartą kolekcją dla tej marki), ale także Lily Loves - zainspirowaną (bo znów pojawiły się opinie, że nie zaprojektowaną) przez piosenkarkę Lily Allen. W tym samym czasie H&M wypuściło linię współtworzoną przez Madonnę, a na miesiące letnie - kolekcję strojów plażowych przygotowaną przez Kylie Minogue. Jednak te dwie ostatnie nie spotkały się ze zbyt dużym zainteresowaniem. Pojawiły się zdania, że kolekcje nie były limitowane, pojawiły się w większości sklepów i dlatego nie stanowiły zbyt dużej atrakcji. Moda modą, ale wrażenie luksusu dodaje ubraniom piękna?

 

 

PAPROCKI&BRZOZOWSKI

 

 

Kwestią czasu było zaadaptowanie pomysłu na polskie warunki. Nie trzeba było długo zgadywać, która marka będzie pierwsza (i na razie jedyna). W marcu tego roku Reserved przedstawiło owoc współpracy z duetem polskich projektantów: Marcinem Paprockim i Mariuszem Brzozowskim. Współpraca była udana i zyskowna, więc już za moment w sieci pojawi się kolejna kolekcja, "Le Carrousel", tym razem autorstwa Gosi Baczyńskiej. 29 listopada będziemy mogły przymierzyć ubrania, które na razie znamy tylko ze zdjęć. Kto będzie następny?

 

 

WPADKI?

 

Nie jest jednak tak do końca idealnie. Czasem zdarzają się wpadki. W przypadku Karla Lagerfelda rozniosła się plotka, że projektant skrytykował wyprodukowanie zbyt dużych jego zdaniem rozmiarów w linii dla H&M. Podkreślał, że tworzy tylko dla szczupłych ludzi i tylko na szczupłych jego modele będą dobrze się układać, więc szycie czegoś powyżej rozmiaru 38 jest wbrew jego zamysłom. Co dodało rzeczy pikanterii to fakt, że sam jeszcze niedawno nosił rozmiar o kilka numerów wyższy. Z kolei ubrania w kolekcji Stelli McCartney okazały się zbyt duże i w ten sposób rozmiar S najlepiej wyglądał na osobach na co dzień noszących rozmiar M, a nawet L. Roberto Cavalli był z kolei przez swoich fanów posądzony o skopiowanie swoich starych pomysłów, a więc pewien brak kreatywności. Z dużym rozczarowaniem spotkała się też decyzja o niewłączeniu do kolekcji Paprockiego i Brzozowskiego wszystkich modeli prezentowanych na pokazie (podobnie będzie z kolekcją Gosi Baczyńskiej). Jednak to tylko minimalny procent negatywnych opinii przy ogromnej radości, jaką dzięki takiej współpracy daje zwykłym kobietom obcowanie z prawdziwą, wielką modą za niewielką cenę.

 

Harel

Więcej o modzie przeczytasz też na harel.blox.pl

 

Jesienno-zimowa kolekcja H&M

 

Stylistka "Seksu w wielkim mieście" dla Marks&Spencer

 

Emulsja oczyszczająca polecona przez dermatologa. Czytaj w serwisie Znam.to

Więcej o: