Torebki Zofii Chylak na Net-a-Porter, czyli jak polskie marki podbijają świat

Do tej pory udało się to jedynie dwóm innym markom z Polski. Obecność na międzynarodowej platformie Net-a-Porter to duże wyróżnienie i świetna prognoza dla rozwoju marki poza granicami kraju. Zofia Chylak triumfuje i dokłada swoją cegiełkę do nowej historii pisanej przez polską modę.

Każdy, kto choć odrobinę interesuje się modą wie, kim jest Zofia Chylak. Autorka polskich "it-bags" zasłynęła zgrabnymi workami i minimalistycznymi listonoszkami, które w mig stały się jednym z najbardziej stylowych dodatków dla miłośniczek niszowej mody. Marka powstała niedawno, bo w 2014 roku, ale dziś jest już rozpoznawalna na dużo szerszą skalę niż w granicach Polski i Warszawy. O torebkach Chylak pisano już w kilku edycjach Vogue'a (m.in. brytyjskiej, amerykańskiej), a noszą je m.in. aktorka Felicity Jones, modelka Edie Campbell, a także redaktorki znanych magazynów. 

Torebki Zofii Chylak zyskały miano polskich 'it-bags'Torebki Zofii Chylak zyskały miano polskich 'it-bags' Instagram @chylak.bags

Produkty Zofii Chylak właśnie pojawiły się na Net-a-Porter - platformie zakupowej o światowym zasięgu, która wiedzie prym wśród sklepów online dedykowanych modzie luksusowej. Polska projektantka pojawiła się tam obok 800 najlepszych marek z całego świata, w tym najsłynniejszych domów mody, takich jak Gucci, Chloe, Balenciaga, Isabel Marant czy Saint Laurent. Szacuje się, że Net-a-Porter za pomocą zróżnicowanych kanałów (www, social media, aplikacja) dociera miesięcznie do około 6 milionów użytkowników na całym świecie. Wśród nich nietrudno znaleźć klientki skoncentrowane na projektanckich dodatkach, które wyróżnią się stylem i jakością.

Zofia Chylak od początku skupiała się na niewielkiej liczbie dobrze dopracowanych modeli. Projektantka korzysta z włoskich skór, ale manufaktura mieści się w Polsce. Torebki miały być obiektem pożądania i tak się stało. Każda z nich oznaczona jest ręcznie stemplowanym numerem, co gwarantuje unikalność przedmiotu. Na torebki Chylak trzeba czekać nawet kilka miesięcy, ale chętnych do zapisania się w kolejkę nie brakuje. Zanim odczytamy maila z powiadomieniem, że nasz wymarzony model jest wreszcie dostępny, prawdopodobnie inne klientki zdążą już go wykupić...

Torebki Zofii Chylak na platformie Net-a-Porter obok takich marek jak Gucci, Saint Laurent i ChloeTorebki Zofii Chylak na platformie Net-a-Porter obok takich marek jak Gucci, Saint Laurent i Chloe Źródło: www.net-a-porter.com

Niedostępność to nieodłączna część ekskluzywności, a Chylak radzi z nią sobie doskonale. Problem nie dotyczy platformy Net-a-Porter, gdzie torebkę można kupić "od ręki". Trzeba się jednak liczyć z wyższą ceną produktu i okrojoną liczbą modeli dostępnych w natychmiastowej sprzedaży. W tej chwili na platformie dostępnych jest 10 modeli, a ceny są wyższe o kilkaset złotych. Za torebkę Półksiężyc we wzór skóry krokodyla na polskiej stronie Chylak trzeba zapłacić 990 złotych. Ta sama torebka na Net-a-Porter kosztuje 290 euro, czyli około 1250 złotych.

W porównaniu do innych luksusowych marek Chylak wcale nie jest taka droga. Zauważył to również amerykański Vogue, który napisał o polskiej projektantce: "Chylak tworzy szykowne, przyjazne influencerkom torebki, które nie kosztują tyle, co miesięczny czynsz". Oczywiście stwierdzenie redaktora odnosiło się do nowojorskich realiów, ale wśród oferty Net-a-Porter produkty Chylak są naprawdę atrakcyjne cenowo. Za mniej niż 250 euro można tam kupić jedynie portfele albo torebki mniej znanych marek, a już na pewno nie ze skóry. 

Wszystkie torebki Zofii Chylak oznaczone są numerem seryjnym i napisem 'Made in Poland'Wszystkie torebki Zofii Chylak oznaczone są numerem seryjnym i napisem 'Made in Poland' Instagram @chylak.bags

Zofia Chylak to trzecia polska projektantka, której udało się przejść ostrą selekcję, by sprzedawać na Net-a-Porter. Wcześniej ten sam sukces odniosła Magda Butrym oraz Zuzanna Kuczyńska - założycielka marki bieliźnianej Le Petit Trou. Magda Butrym sprzedaje również na Mytheresa.com i Farfetch, a Zuzanna Kuczyńska na Zalando. Widać, że zagraniczne platformy zaczynają otwierać się na modę z Polski, która bez kompleksów może konkurować z zachodnimi markami. Sukienka Magdy Butrym to koszt około 1300 euro, za buty trzeba zapłacić 800-1500 euro, a za żakiet nawet 1500 euro. Podobne ceny ma na przykład włoska marka Max Mara czy francuska Chloe. Bielizna Zuzanny Kuczyńskiej na Net-a-Porter kosztuje podobnie jak bielizna Stelli McCartney czy Agent Provocateur.

Majtki Le Petit Trou z charakterystyczną dziurką pojawiły się niedawno na łamach francuskiego Vogue'a, a nietuzinkowe projekty Magdy Butrym stale goszczą w zagranicznych sesjach zdjęciowych i w szafach gwiazd. Jedną z nich jest Kim Kardashian, którą Butrym poznała w paryskiej kawiarni. Amerykańska celebrytka wysłała wtedy swoją menedżerkę do Magdy, by zapytała ją, co ma na sobie. Kim Kardashian bardzo spodobała się spódnica polskiej projektantki, którą potem sama zdecydowała się nosić.

Za sukienkę Magdy Butrym trzeba zapłacić kilka tysięcy złotychZa sukienkę Magdy Butrym trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych Instagram @magdabutrym

Magda Butrym, Zuzanna Kuczyńska czy Zofia Chylak są znane, ale nie dlatego, że brylują na branżowych imprezach. Bardziej niż twarze, kojarzymy ich projekty. Za granicą z dumą chwalą się, że pochodzą z Polski. W jednym z wywiadów Magda Butrym przyznała, że takie, a nie inne pochodzenie traktowane jest za granicą jako plus. Jej historia wydaje się bardziej "egzotyczna", ciekawa, szczególnie, że Zachód coraz mocniej zaczyna zachwycać się modą z Europy Środkowo-Wschodniej. Ma w tym swój duży udział Demna Gvasalia, gruziński projektant, założyciel marki Vetements i dyrektor kreatywny domu mody Balenciaga, wcześniej pracujący dla Martina Margieli i Louis Vuitton. To on przeniósł najbardziej kiczowate i pozornie brzydkie elementy mody charakterystycznej dla bloku wschodniego do luksusowego świata zachodniej mody.

Zofia Chylak też podkreśla swój rodowód i produkcję zlokalizowaną w Polsce. Na każdej z torebek, w widocznym miejscu tuż obok wspomnianego wcześniej numeru seryjnego, widnieje pozłacany napis "Made in Poland". Markę Zuzanny Kuczyńskiej na pierwszy rzut oka najtrudniej skojarzyć z naszym krajem. Francuska nazwa może być myląca, ale zdjęcia umieszczane w mediach społecznościowych często nawiązują do lokalnej estetyki. Pojawiają się stare, polskie meble i warszawskie kamienice.

Body marki Le Petit Trou to koszt około 350 złotychBody marki Le Petit Trou to koszt około 350 złotych Instagram @le_petitrou

Wśród innych polskich marek, które robią furorę za granicą, jest np. MISBHV (dostępne na farftech.com), UEG, God Save Queens czy L37 (buty). Ta ostatnia trafia do międzynarodowej klienteli za pośrednictwem Zalando. Niemiecki sklep nie cieszy się co prawda tak wielką renomą jak Net-a-Porter, ale za to jego odbiorcy są dużo bardziej zróżnicowani i skupieni nie tylko na największym luksusie. Są wśród nich osoby z bardzo zasobnymi portfelami, ale także ci, którzy szukają jakościowej mody ze średniej półki cenowej.

Zalando obecne jest na kilku europejskich rynkach: we Francji, Włoszech, Holandii, Szwajcarii, Danii, Finlandii, Norwegii i w Polsce. Marka L37 dostępna jest w każdym z tych krajów. Biorąc pod uwagę, że Zalando ma 24,6 miliona aktywnych klientów i około 29 milionów zamówień na kwartał, gwarantuje to L37 imponujący zasięg.

Marka L37 zasłynęła na polskim rynku możliwością personalizacji skórzanego obuwia. Teraz sprzedaje na ZalandoMarka L37 zasłynęła na polskim rynku możliwością personalizacji skórzanego obuwia. Teraz sprzedaje na Zalando Instagram @l37_official

Polska marka obuwia reklamuje się hasłem "handmade shoes", ale pozycjonuje się odrobinę niżej niż "niedostępna" Zofia Chylak i zdecydowanie niżej niż bardzo droga Magda Butrym. Za skórzane botki trzeba tu zapłacić około 600 złotych, za kozaki około 900 złotych, a za torebkę 600-900 złotych. Droga do sukcesu w przypadku L37 wiedzie nieco innymi ścieżkami, ale nie oznacza to, że są one gorsze. Polskie marki mają różne pomysły na podbój świata. Łączy je konsekwencja w działaniu, wyraźny koncept i robienie tego co robią nie "po łebkach", ale po prostu dobrze.

Więcej o nowościach ze świata polskiej mody przeczytasz w naszym artykule: Polska moda AD 2018 - jak wypromować swoją markę? Najciekawsze jesienno-zimowe kampanie .

Dziękujemy, że jesteś z nami. Jeśli chcesz być na bieżąco informowana o najciekawszych kolekcjach oraz zakupowych okazjach, wypróbuj nasz nowy newsletter! KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAPISAĆ SIĘ DO NOWEGO NEWSLETTERA.

autor
Wybór redakcji. Katarzyna Żechowicz - redaktor
Trendy na jesień-zimę 2018/2019

Trendy na jesień-zimę 2018/2019

Tegoroczna jesień zapowiada się niezwykle ciekawie! Torebki wreszcie przestają być nudne, a spódnice mienią się wszystkimi barwami! Do mody wraca ulubiony płaszcz Catherine Deneuve, czyli ze skóry. Pogoda sprzyja sneakersom - wybrałam najlepsze modele, za które nie zapłacisz fortuny.

Barbara Hulanicki - polska projektantka, która podbiła Zachód

Więcej o: