Gazeta.pl > Moda >  Uroda >  Pielęgnacja

Włosy - co zrobić, by nie wypadały?

Rozmowa z lek. med. Anitą Tarajkowską-Olejnik, dermatologiem
31.03.2010 10:00
A A A Drukuj
W stylu lat 70. <Br> Spryskaj włosy lotionem do układania. Rozłóż je promieniście od czubka głowy. Susz, przeczesując grzebieniem. Pod koniec modelowania nabierz na grzebień odrobinę wosku i przeczesz pasma z góry na dół.

W stylu lat 70.
Spryskaj włosy lotionem do układania. Rozłóż je promieniście od czubka głowy. Susz, przeczesując grzebieniem. Pod koniec modelowania nabierz na grzebień odrobinę wosku i przeczesz pasma z góry na dół. (Fot. Maciej Zienkiewicz / AG)

Wypadaniu włosów można zapobiec. Aby uporać się z tym problemem, sięgnij po specjalistyczne preparaty wzmacniające.

Jak dbać o włosy podpowiada serwis Uroda



Po czesaniu na szczotce zostaje garść włosów - to zjawisko normalne czy powód do niepokoju?

Dr Anita Olejnik: To zależy, ile ich jest i jak długo utrzymuje się taki stan. Codzienna utrata około 100-200 włosów to norma. Zebrane ze szczotki będą pokaźnym kłębkiem, zwłaszcza gdy są długie. Jeśli jednak liczba ta wzrośnie do 300-400 dziennie, a tendencja do wypadania będzie się utrzymywała przez dwa-trzy miesiące, przerzedzenie może już być widoczne gołym okiem. Wtedy radziłabym wizytę u dermatologa. Tylko lekarz może zdiagnozować przyczynę kłopotów - często wypadanie włosów jest objawem innych przypadłości, niekoniecznie związanych z kondycją skóry głowy. Można też zrobić badanie - trichogram, by sprawdzić, jakie włosy wypadają. Bada się 100 losowo wybranych wypadających włosów (to ok. promila tych, które mamy) i sprawdza, w jakiej fazie wzrostu się znajdowały. Jeśli dominują włosy stare, diagnozuje się pacjentkę w innym kierunku, niż gdy w badaniu przeważają włosy młode.

Jakie mogą być przyczyny utraty włosów?

Bardzo różne, ogólnie można je podzielić na fizjologiczne, związane z naturalnymi procesami zachodzącymi w organizmie, oraz chorobowe, wymagające leczenia Do zmian fizjologicznych należy np. utrata włosów po porodzie. Wtedy można stracić nawet do 50% włosów. Dzieje się tak głównie dlatego, że podczas ciąży hormony hamują ich wypadanie, więc na głowie są nowe włosy oraz te, które normalnie już dawno by wypadły. Po porodzie zmienia się poziom hormonów i jednocześnie wypada wiele włosow. Często włosy wypadają po letnim urlopie. Jeśli nie nosi się kapelusza lub chustki, skóra głowy opala się, a opalenizna to z medycznego punktu widzenia stan zapalny skóry - jej choroba.

Czy noszenie czapki zimą także ma wpływ na gęstość włosów?

Nie.

Najczęściej jednak dziewczyny skarżą się na wypadanie włosów wczesną wiosną.

To raczej mit. Nie zmieniamy sezonowo sierści jak zwierzęta.

Jakie znaczenie dla kondycji włosów ma stres?

Spore. Stres nasila wydzielanie hormonów takich jak prolaktyna (w dużym stężeniu występuje np. u matek karmiących), której nadmiar powoduje wypadanie włosów. Osłabienie włosów może być także spowodowane niekontrolowanym, nerwowym drapaniem się w głowę. Gdy pacjent wyrywa sobie włosy mimo bólu, to może być objaw choroby psychicznej - trichotillomanii.

A jakie częściej spotykane choroby mają wpływ na włosy?

Np. niedoczynność tarczycy, zaburzenia hormonalne - nadmiar prolaktyny, niedobór estrogenów (dotkliwy zwłaszcza podczas menopauzy), wycieńczające choroby nowotworowe, przewlekłe infekcje z wysoką gorączką. Często spotykane jest również łysienie polekowe, np. gdy zażywa się leki na nadciśnienie, obniżające poziom cholesterolu, doustne antybiotyki przeciwtrądzikowe. Fatalne skutki może mieć też anemia spowodowana brakiem żelaza. W ogóle wszelkie niedobory związane z dietą źle odbijają się na kondycji włosów. Dlatego dziewczyny odchudzające się "cudownymi dietami" tracą sporo włosów. Groźne są diety hypokaloryczne (700-1000 kcal dziennie) oraz jednostronne, np. niskobiałkowe (bezmięsne), ubogie w witaminy.

Czy grzybice też są zagrożeniem dla czupryny?

Tak, ale włosy wtedy nie wypadają, tylko łamią się. Grzybicą można się zarazić od drugiej osoby albo od zwierząt domowych, najczęściej od kotów i innych małych zwierząt futerkowych, np. świnek morskich, chomików. Na zwierzaku nie zawsze widoczne są objawy. Czasem obserwujemy, jak się drapie, widzimy coś, co przypomina łupież, ale nie powoduje to łysienia. U człowieka nie wolno tej choroby lekceważyć, koniecznie trzeba iść do lekarza, który zdiagnozuje i wyleczy grzybicę.

Wiele osób cierpi z powodu łupieżu. Czy ta dolegliwość może dodatkowo spowodować wypadanie włosów?

Tak. Łupież, czyli łojotokowe zapalenie skóry głowy, może być powodem nasilenia wypadania włosów. Często spotykany jest u stosunkowo młodych 25-40-letnich ludzi, którzy pracują w stresie, w klimatyzowanych pomieszczeniach. Poza tym ten rodzaj schorzenia wiąże się z tendencją do przetłuszczania się skóry. Jeśli dolegliwość jest lekka, można ją zazwyczaj zwalczyć przeciwłupieżowymi szamponami aptecznymi, np. Nizoralem czy Selsunem. Gdy te preparaty nie pomagają, konieczna jest pomoc lekarza. Niestety, ta choroba ma tendencje do nawrotów.

Niektórzy twierdzą, że częste mycie głowy osłabia włosy. Czy to prawda?

Absolutnie nie. Decydują tylko względy estetyczne: jeśli ktoś chce myć głowę dwa razy dziennie, bo ma wrażenie, że włosy po kilku godzinach są przetłuszczone, niech je umyje.

Podobne opinie krążą o farbowaniu i trwałej. Słusznie?

Tu odpowiedź nie jest tak prosta. Generalnie takie zabiegi nie mają wpływu na wypadanie włosów, może tylko odrobinę podrażniają skórę głowy. Zdarzają się jednak (chociaż niezwykle rzadko) alergie kontaktowe na preparaty koloryzujące czy utrwalacze do trwałej. I wtedy możemy zobaczyć na żywo scenę z "Misia": włosy rwie się z głowy garściami. Można się jednak przed tym ustrzec. Jeśli pierwszy raz używamy danego produktu, wystarczy poprosić fryzjera, by zrobił próbę na potylicy. Uczulenie objawia się już po kilku chwilach. Jeśli nie zaobserwujemy wypadania włosów, nie ma się czego obawiać.

Czy włosy, które wypadły, mogą odrosnąć?

Jak najbardziej. Jeśli tylko mieszki włosowe są zachowane, można sprawić, by włosy odrosły. Nie jest to możliwe, gdy na skórze są blizny.

Czy domowe kuracje są skuteczne?

Chodzi o wcieranie jajek? To raczej nic nie da. Papka jajeczna ma co prawda dużo witamin, ale nie przenikają one przez skórę głowy. Nie wierzę też w dobroczynne działanie nafty. Lepsze rezultaty dadzą gotowe ampułki odżywcze. Mam też dobre doświadczenia z płynem Loxon. Preparat w stężeniu 2% dostępny jest w aptekach bez recepty, silniejszy wydaje się z przepisu lekarza. Jest to roztwór leku stosowanego niegdyś w leczeniu nadciśnienia. Podczas terapii zauważono, że pacjentom gęstnieją włosy i zaczęto go używać, by pohamować ich wypadanie. Stosując preparaty wzmacniające, trzeba pamiętać, by nie wcierać tych substancji na siłę w skórę. Należy je wklepywać. Tarcie nie wzmacnia włosów, tylko je wyciera i kruszy.

Czy można wzmocnić włosy odpowiednią dietą i tabletkami, ziołami?

W pewnym stopniu tak. Wszystko, co dociera wraz z krwią i może odżywić mieszki włosowe, ma korzystny wpływ na witalność włosów. Dobre rezultaty daje łykanie witaminy H - biotyny oraz specjalnie dobranych mieszanek, np. Inneov Gęstość Włosów. Pacjentki często pytają, czy takie suplementy diety pobudzą też wzrost innych włosów, np. obawiają się, że będą im rosły wąsy. Absolutnie tak się nie stanie. Określony typ włosa jest genetycznie zakodowany w każdej okolicy ciała, zatem rzęsy nigdy nie osiągną długości włosów ostatecznych. Koktajle witaminowe można też aplikować bezpośrednio w skórę metodą mezoterapii.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat: