Jak powstają twoje rajstopy? Z wizytą w fabryce Gatty

Kasia Żechowicz
07.04.2017 13:00
Wizyta w fabryce Gatta

Wizyta w fabryce Gatta (Źródło: Archiwum prywatne / Kolaż Avanti24)

Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak powstają twoje rajstopy? My nie, dopóki nie otrzymałyśmy zaproszenie do odwiedzenia fabryki Gatty. To, co tam zobaczyłyśmy, sprawiło, że zupełnie inaczej patrzymy teraz na tak błahą, jak mogłoby się wydawać, część garderoby. Przeczytaj naszą relację, jesteśmy pewne, że kilka szczegółów mocno cię zaskoczy!

Na wycieczkę wyruszyłyśmy wcześnie rano. Wyprawie towarzyszyły emocje podobne do tych, które pamiętamy ze zorganizowanych szkolnych wyjazdów. Dobry humor i ciekawość wzbierały w nas stopniowo aż do Zduńskiej Woli, w której znajduje się fabryka Gatty. Na miejscu przywitało nas firmowe grono, które o dziwo bardziej przypominało zgraną grupę przyjaciół niż przedstawicielstwo największej w Europie Środkowo-Wschodniej fabrykę rajstop. Drzwi do serca firmy otworzył przed nami pan Dariusz - elegancko ubrany wysoki mężczyzna, który z procesem produkcji jest bliżej niż po imieniu!

Fabryka Gatta - produkcja rajstopArchiwum prywatne / Kolaż Avanti24

Już pierwsze pomieszczenie okazało się pełne niespodzianek. Wyobrażałyśmy sobie kilka wielkich maszyn, które w bliżej nieokreślony sposób potrafią wydać na świat rajstopy. Okazało się jednak, że nie jest to takie proste, a cały łańcuch produkcyjny jest długi, dokładny i... bardzo ludzki. W pierwszym pomieszczeniu, czyli dziewiarni, jak okiem sięgnąć pracowały rzędy maszyn. Były one jednak niewielkie i produkowały nie gotowe rajstopy, a tak zwane "lęgi" czyli cholewki - pojedyncze "nogi" od rajstop. Co ciekawe, do produkcji wszystkich sztuk używana jest biała przędza, która dopiero w kolejnym etapie jest farbowana na inne kolory. Do dziewiarni rocznie przyjeżdża 100 tirów pełnych surowca, który przemienia się w 350 tirów rajstop opuszczających fabrykę.

Kolejne pomieszczenia okazały się jeszcze ciekawsze niż dziewiarnia. Okazuje się bowiem, że w fabryce pracuje cała masa szwaczek, konstruktorów, techników, kontrolerów, pakowaczek i innych fachowców. Ale zacznijmy od szwalni. Część rajstop zszywanych jest automatycznie (zszywanie cholewek i palców), choć bez pracownic, które nakładają każdą cholewkę na maszynę nic by z tego nie było. Z kolei rajstopy specjalistyczne i wzorzyste wykańczane są w szwalni ręcznej, która wymaga osiem razy więcej pracy, a przede wszystkim czujnego oka i zwinnych rąk szwaczek.

Fabryka rajstop GattaŹródło: Archiwum prywatne

Najbardziej tropikalnym miejscem okazała się farbiarnia. Ze względu na specyfikę maszyn panuje tam wysoka temperatura i duża wilgotność powietrza. Atmosferę rozwesela sympatyczny Włoch o imieniu Davide, który przyjechał do Zduńskiej Woli aż z Sardynii. Gatta z Włochami ma sporo wspólnego. Sama nazwa pochodzi z języka włoskiego i oznacza "kotkę". Podobno nazwę wymyśliła tłumaczka, która pracowała dla firmy na samym początku jej istnienia. Mąż tłumaczki, Giuseppe, od osiemnastu lat prowadzi na miejscu włoską restaurację! Inną ciekawą postacią w fabryce jest pani Ewa Bratek - stylowa projektantka, która zaprezentowała się nam w skórzanej spódnicy z falbanami i czarnej bomberce z kolorowymi aplikacjami. W studiu projektantki cała ściana wyklejona jest szkicami, a na stole w centrum pomieszczenia znajduje się wielka góra sampli różnego rodzaju - od kolorowych spódniczek, poprzez techniczne leginsy, aż po wzorzyste body. Pani Ewa to kreatywna partnerka maszyn - ona wymyśla, a one realizują jej modowe fantazje.

Studio projektowe w fabryce GattaŹródło: Archiwum prywatne

Ostatnim etapem jest formownia - pakownia, która również dostarczyła nam wielu niespodzianek. Po pierwsze, każda para (!) jest sprawdzana przez kontrolerów, którzy nakładają ją na specjalne formy metalowe w kształcie bolców podświetlanych od tyłu, by lepiej widać było ewentualne wady czy zaciągnięcia. Tylko pracownicy z dużym doświadczeniem są w stanie wykonać czynność w pozycji siedzącej. Co ciekawe, pracownicy nie zamieniają się stanowiskami. Ze względu na wydajność każdego dnia pracują na tej samej maszynie w dokładnie taki sam sposób. Tańsze rajstopy (te zgniecione w małych pudełeczkach) pakowane są automatycznie (choć klapkę i tak zamyka człowiek). Jednak większość wyrobów pakowana jest ręcznie (!) przez tak zwane pakowaczki. Biorąc pod uwagę, że tygodniowo z fabryki wychodzi około MILIONA rajstop, możecie wyobrazić sobie ich tempo pracy. Każda z pakowaczek kładzie wyprasowane rajstopy na podświetlanym stole, przekłada je kartonikiem, składa, wkłada w folię, następnie wsuwa w kartonowe opakowanie i nakleja nalepkę. Pakowaczki oceniane są ze względu na szybkość i jakość pracy, a te najlepsze nagradzane są premią.

Fabryka rajstop GattaŹródło: Archiwum prywatne

Z pakowni rajstopy już w kartonach przenoszone są do wielkiego magazynu, z którego panowie przekładają je bezpośrednio do tirów. Rocznie z fabryki wyjeżdża około 350 wypełnionych ciężarówek. Wycieczka do fabryki Gatty okazała się niezwykle ciekawą lekcją nie tylko samych procesów produkcji, ale przede wszystkim waloru ludzkiej pracy. Człowiek potrafi zrobić bez maszyny dużo, ale maszyna bez człowieka... całe nic.

Więcej rajstop znajdziesz w sklepie Avanti

Więcej o:
Zobacz także
  • Rajstopy do odkrytych butów Odkryte buty do rajstop - czy to się może udać?
  • COS - nowa kolekcja 10. urodziny COS - czego marka nauczyła nas o modzie?
  • Kolorowe rajstopy Kolorowe rajstopy - zobacz jak robią to projektanci