Laser diodowy Venus BNB 880 - 1500 zł

Fot. Gazeta

Tech­no­lo­gia ofe­ro­wa­na przez Ve­nus to la­ser dio­do­wy emi­tu­ją­cy sta­łą wiąz­kę świat­ła o dłu­go­ści 808 nm. Jest to si­ła wystar­cza­ją­ca, by znisz­czyć ko­rze­nie wło­sków. Przy­rząd usu­wa każ­dy włos po­je­dyn­czo, co poz­wa­la na do­kład­ne wy­ko­na­nie za­bie­gu. Wy­gła­dza skó­rę i zmniej­sza jej po­ry. Moż­na go sto­so­wać na twa­rzy i cie­le. Za­le­ca­ne jest wy­ko­na­nie se­rii około 9 za­bie­gów.

Ula: La­ser usu­wa tyl­ko bar­dzo ciem­ne wło­sy, tych jaś­niej­szych nie wy­chwy­tu­je. Trze­ba do­kład­nie na­ce­lo­wać dio­dą na włos i pre­cy­zyj­nie na­świet­lić, co jest bar­dzo pra­coch­łon­ne. W su­mie na jed­ną no­gę mu­sia­łam po­świę­cić dwie go­dzi­ny. Za­bieg na po­cząt­ku tro­chę bo­li, ale moż­na wy­trzy­mać. W trak­cie strza­łu od­czu­wa się ukłu­cie po­dob­ne do uką­sze­nia ko­ma­ra i moc­ne pie­cze­nie. Nie­któ­re wło­ski jak­by się spa­la­ły, po­zo­sta­wia­jąc ma­lut­kie strup­ki. Nie mia­łam prob­le­mu z prze­grza­niem skó­ry. Chło­dzą­cy żel za­le­ca­ny przed de­pi­la­cją uży­łam tyl­ko za pier­wszym ra­zem, ale to w za­sa­dzie nie­wie­le zmie­ni­ło. Za­bie­gi okre­śli­ła­bym ja­ko nie­przy­jem­ne. Skó­ra tro­chę po nich pie­cze i jest za­czer­wie­nio­na, ale do­łą­czo­ny do la­se­ra dru­gi żel  ła­go­dzą­cy  dzia­ła świet­nie i po je­go za­sto­so­wa­niu dy­skom­fort szyb­ko zni­ka. Wi­dać, że po za­bie­gu wło­ski są zde­cy­do­wa­nie osła­bio­ne, cień­sze i jaś­niej­sze. Przy na­sta­wie­niu la­se­ra na naj­wię­kszą moc po trzech se­an­sach znik­nę­ła ich mniej wię­cej po­ło­wa.

ZOBACZ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX