Fashion Philosophy Fashion Week Poland - relacja

Zakończyła się już wiosenno-letnia edycja Fashion Week Poland w Łodzi. W sekcji Designer Avenue obejrzeliśmy ponad 20  pokazów polskich projektantów. Zobaczcie co proponują na wiosnę...
Zuo Corp., wiosna/lato 2012 Zuo Corp., wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Zuo Corp.

Zuo Corp. swoją trzecią kolekcją wyrasta na jedną z najciekawszych marek w Polsce. Dagmara Rosa i Bartek Michalec jako jedni z niewielu mają pomysł na siebie i proponują spójną, konsekwentną stylistykę. Naturalną konsekwencją poprzedniej kolekcji jest obecność ubrań uszytych ze sztywnej pianki, która nadaje ubraniom ciekawą, futurystyczną formę. Choć podczas Fashion Weeku, próbowano wmówić marce podobieństwa do Prady i Stelli McCartney, duet nawiązuje raczej do stylistyki lat 80., proponując nam wizerunek silnej, świadomej swojej cielesności kobiety. Poprzednia kolekcja była hołdem dla Little Edie Bouvier, ta wydaje się być inspirowana wizerunkiem Rachel z 'Łowcy Androidów', enigmatycznej, tajemniczej postaci, zawieszonej pomiędzy przeszłością a przyszłością. W tym sezonie Zuo Corp. stawia na czerń, pomarańcz i jasne srebro. Oprócz pianki, pojawia się plastik i żakardowa tkanina, imitująca skórę pytona. Wspaniała, bardzo udana kolekcja!

Łukasz Jemioł, wiosna/lato 2012 Łukasz Jemioł, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Łukasz Jemioł

Łukasz Jemioł niepostrzeżenie wyrósł na gwiazdę Fashion Weeku, tak można było sądzić, patrząc po tłumach, które waliły na jego pokaz. Większość się nie rozczarowała. Projektant pokazał charakterystyczne dla siebie, zwiewne i drapowane tkaniny w odcieniach szarości i beżu, wprowadzając jednak zupełnie nowe elementy. Efekty jego niedawnej podróży do Australii wyraźnie widać w letniej kolekcji. Jemioł pokazał cudowne barwy, czerwono-pomarańczowy kolor spalonej australijskiej ziemi, i ciemną zieleń mchu.  Zaskakują ubrania gęsto okraszone frędzlami i zamsz, które w letnich kolekcjach pojawiają się nieczęsto.

Agnieszka Maciejak, wiosna/lato 2012 Agnieszka Maciejak, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Agnieszka Maciejak

Najbardziej rockowa z polskich projektantów, Agnieszka Maciejak, po raz kolejny udowodniła, że jej ubrania pasują głównie do silnych i zdecydowanych kobiet. Kolekcja "Birds & Snakes" to połączenie skóry z jedwabiem, winylu z szyfonem i wełny z tiulem. Projektantka tym razem urozmaiciła od zawsze obecną u niej czerń, cielistym różem, czerwienią i złotem. Kolejny sezon jej fanki będą mogły spędzić w oryginalnych legginsach, bo projektantka nie rezygnuje ze swego znaku rozpoznawczego. Podobały nam się łuski naszyte na sukienki i naklejane plastry złota.

Bohoboco, wiosna/lato 2012 Bohoboco, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Bohoboco

Długie, obszerne spódnice do samej ziemi, obcisłe topy, geometryczna biżuteria maxi, wskazują na inspiracje czarnym lądem. Jednak Bohoboco, jako marka miejska, dodaje od siebie akcenty wygodnego minimalizmu i stylowej prostoty. Kolorystyka, rozpięta między bielą, ecru a czernią pozwala dowolnie zestawiać ze sobą ubrania z tej kolekcji z prawie wszystkim, co mamy w szafie. Miłym zaskoczeniem jest obecność bawełnianej koronki, tzw. mereżki, która być może niezamierzenie wprowadza akcent retro. Sylwetka duetu będzie się w tym sezonie wahała od maxi po mini, zawsze jednak będzie wspomagana ciekawą, autorską biżuterią Bohoboco, wycinaną z plastikowych kwadratów, które zdobią też sukienki.

Nenukko, wiosna/lato 2012 Nenukko, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Nenukko

Sylwetka Nenukko to współczesny nomad, miejski flaneur włóczący się po szarych ulicach. Marka konsekwentnie proponuje warstwowe, drapowane, motane jakby z resztek materiałów stroje, które tworzą bogatą, wielowymiarową sylwetkę. Przypomina się futurystyczna tank girl, afrykańska królowa sawanny czy zgrzebna pracownica chińskiego pola uprawy ryżu. To wszystko zalety, bo kolekcja Nenukko jest jak czysta paleta, na której każdy może sam domalować znaczenia i dookreślić jej wymowę. Jedna z niewielu kolekcji, która nadaje się do natychmiastowego założenia, także ze względu na przystępną cenę.

MMC Studio, wiosna/lato 2012 MMC Studio, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

MMC Studio

Pokazem wiosna/lato 2012 MMC Studio świętuje swoje 15-lecie pracy, jednocześnie zmieniając skład i skrócając nazwę marki. Kolekcja pokazana na Fashion Week jest bardzo eklektyczna i faktycznie, podsumowuje dokonania projektantów, nawiązując jednocześnie kolorystycznie do pierwszej kolekcji marki. Biel, srebro i brzoskwiniowy róż łączyły się tu z czernią. Zwiewne i kobiece tiule towarzyszyły prostym i oszczędnym, nawet męskim sylwetkom. Zwrot ku przyszłości widać było w pikowanych kamizelach i srebrnych warstwowych narzutkach. Góra zwykle była tu silniejsza od dołu. Hitem pokazu były sukienki z cekinów, mieniących się różnymi odcieniami zieleni, granatu i srebra. Można spodziewać się, że wkrótce zobaczymy je w wielu modowych sesjach w kolorowych kobiecych magazynach.

Joanna Klimas, wiosna/lato 2012 Joanna Klimas, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Joanna Klimas

Od Joanny Klimas wymagamy dużo. Może dlatego po pokazie wiosenno-letniej kolekcji czujemy pewien niedosyt. Choć podobały nam się geometryczne kroje i mocne akcenty pomarańczu i niebieskiego (ciekawa zresztą ewolucja od czasów łowickich inspiracji), dało się zauważyć pewną wtórność. Bo cóż powiedzieć, skoro niemal identyczna chabrowa, plisowana spódnica, była dostępna w zeszłorocznej kolekcji sieciowej Zary za 199 zł...

Łucja Wojtala, wiosna/lato 2012 Łucja Wojtala, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Łucja Wojtala

Łucja Wojtala dała się poznać najpierw jako młoda projektantka z showroomu, cieszy więc jej debiut w roli projektantki 'pokazowej'. Wojtala to głównie dzianiny, i tu wielka lekcja dla innych marek, co można z dzianiną zrobić . W tym sezonie, idąc tropem zimowych kolekcji, Łucja Wojtala przenosi etniczne wzory z upalnych terenów Indii, Afryki i Ameryki Południowej na ubrania letnie, gdzie chyba powinno być ich miejsce. Niezwykle ciekawe wzory na grzecznych, prostych w formie sukienkach, czasem inspirowanych latami 60., na pewno zrobią furorę wśród polskich fashionistek. Te rzeczy powinny natychmiast wylądować w naszych szafach, są miłą odmianą od geometrycznej baby-doll, która opanowała ostatnie miesiące.

Dawid Tomaszewski, wiosna/lato 2012 Dawid Tomaszewski, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Dawid Tomaszewski

Trudno nie wspomnieć o Dawidzie Tomaszewskim, który pokazał kolekcję piękną, aczkolwiek przeznaczoną bardziej na czerwony dywan niż skierowaną do normalnej klientki. Zwiewne, kobiece, delikatne stroje inspirowane były kruchymi płatkami kwiatów, kolekcja zresztą nosi nazwę Vanitas Flowers, a modelki dość dosłownie miały głowy spowite kokonami z płatków. Przemijanie jest przewodnim motywem tej kolekcji, nie dziwi więc, że projektant przeglądał dużo XVII w. malarstwa, które na tej tematyce stało. Cieszyły piękne kolory, bo tych jak na pokazy wiosenno-letnie było zdecydowanie za mało.

Aga Pou, wiosna/lato 2012 Aga Pou, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Aga Pou

Modułowe sukienki nabrały zupełnie nowego znaczenia. Aga Pou ubrała swoje modelki w tiulowo-plastikowe-skórzane zestawy, które niektórym kojarzyły się z sado-maso, niektórym z Pi & Sigmą. I dobrze, bo im więcej interpretacji, tym lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że projektantka chętnie dokonuje dekonstrukcji, zarówno lubianych niedawno przezroczystości, jak i ostrego, rockowego stylu, tworząc na nowo wizerunek nowoczesnej dziewczyny. Ostre cięcia, zestawiania ze sobą prostokątnych kawałków różnych materiałów to nawet coś więcej niż czysta technika kolażu. Widać jak spiera się ze sobą kobieta o dwóch osobowościach, dziewczęcej i hardej. Podoba nam się ta walka.

Agata Wojtkiewicz, wiosna/lato 2012 Agata Wojtkiewicz, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Agata Wojtkiewicz

Kolekcja 6 AM Agaty Wojtkiewicz inspirowana jest blaskiem kobiecego poranka, i tu drobna uszczypliwość, ale chyba mało która kobieta w takim blasku ma okazję się budzić. Choć kolekcja rzeczywiście jest radosna i nawet dziewczęca, to jednak daleko jej do codzienności, choć być może jest to zarzut daremny, bo Agata Wojtkiewicz ubiera raczej gwiazdy i kobiety sukcesu. Wracając do kolekcji, mogliśmy zobaczyć zwiewne, asymetryczne cięcia jedwabiu, miękkie skosy i opadające na siebie warstwy cienkiego materiału. Mocne akcenty pomarańczu, faktycznie wyglądają jak słońce, tyle, że raczej zbliżające się ku zachodowi. Udane akcenty miejsko-sportowe przy dość eleganckich ubraniach rozbijają ich monotonię. Troczki i talia ściągana gumką świetnie łączą się z ekskluzywnymi akcentami strojów.

Aleksandra Kmiecik, wiosna/lato 2012 Aleksandra Kmiecik, wiosna/lato 2012 Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Aleksandra Kmiecik

Zachwyciła poprzednią kolekcją na wiosennej edycji. Jej czyste, biało-czarne z akcentami czerwieni ubrania był super nowoczesne i retro jednocześnie. Ta kolekcja, choć jest rozwinięciem poprzedniej, nie robi już takiego wrażenia. Dalej widać modułowe łączenia i przeszycia w innym kolorze, ale jakoś brak zachwytu. Geometryczne naszywki łączą się tu często z kwiatowymi wstawkami, bluzki o wzmocnionych ramionach uzupełniają spódnice w stylu lat 50. W kolorystyce dominuje brąz i bordo, czyli kolory bardziej jesienne niż letnie. Kolekcja udana, ale liczyliśmy na coś więcej.

Aga Pou i Aleksandra Kmiecik Aga Pou i Aleksandra Kmiecik Łukasz Szeląg, Fashion Week Poland

Podsumowanie

Generalnie, zmiana lokalizacji festiwalu, wyszła mu na dobre. Nie było znaczących opóźnień w oczekiwaniu na pokazy i organizacyjnie wszystko wypadło bardzo dobrze. Gorzej z samymi kolekcjami, poziom był zdecydowanie niższy niż w poprzedniej edycji. Dziwiła czasem obecność marek takich jak Shumik 100% czy Solar w głównych pokazach, może lepiej byłoby wystawić je w showroomie lub stworzyć nową sekcję, odzieżową, gdzie zmieściłoby się i Tatuum, i Monnari? Polscy projektanci pokazali kolekcje, które w dużej mierze zamiast lato reprezentują zimę, zarówno pod względem koloru, jak i długości czy grubości materiałów. Poza kilkoma markami z wyższej półki, które wiadomo, że tworzą dla gwiazd, większość pokazała kolekcje, które daleko są od zwykłego klienta. Zastanawia więc, kto miałby je kupić? Z tym pytaniem pozostajemy do następnej edycji Fashion Philosophy Fashion Week Poland

Więcej o: