Dior One Essential - przeciwstarzeniowa rewolucja?

Nowe serum luksusowej marki oparte na wynikach 15 lat badań nad proteinami i toksynami

Dior wprowadził na rynek kosmetyk, który według producenta przeznaczony jest dla każdej kobiety - bez względu na jej tryb życia czy typ skóry. Możliwe? Zapewne tak, jeśli nowe serum skupia się na detoksyfikacji, która korzystna jest dla każdej z nas, niezależnie także od wieku.

Podobno codziennie zniszczenia sieje w naszym organizmie 7 miliardów toksyn skórnych, a warto wiedzieć, że naturalna aktywność w ich zwalczaniu między 20 a 70 rokiem życia spada czterokrotnie. Co więc stało się punktem wyjścia dla ekspertów marki Dior? Postawiona przez nich teza, że bez codziennego eliminowania toksyn z komórek żaden produkt przeciw starzeniu skóry nie będzie w 100% skuteczny.

Dior Capture Total One Essential ma być rewolucją i tak zapowiadany jest przez producenta. Usuwa nagromadzone toksyny z samego serca komórek, a to z kolei sprawia, że skóra szybciej się regeneruje. Widać to od razu po aplikacji - cera staje się wygładzona i rozjaśniona. Sekretnym składnikiem jest tzw. Perle de Longoza - roślina z Madagaskaru, które ekstrakt powstał w Ogrodach Diora. Jej 21 składników ma za zadanie wydalać toksyny ze skóry aktywując proteasom, wewnętrzny system enzymatyczny odpowiedzialny za wyeliminowanie nienaprawialnych białek, które stały się toksynami. Toksyny rozpadają się na aminokwasy gotowe do odtworzenia nowych białek, a komórki rozpoczynają proces głębokiego odmładzania. Perle de Longoza wzbogacono dodatkowo naturalnym ekstraktem z alg Laminaria, oraz substancją Detoxynile , która stymuluje regenerację skóry.

I choć biologia i genetyka często w wydaniu marketingowych komunikatów wydają się być raczej niewiarygodną alchemią, to trzeba przyznać, że toksyny to problem realny, a serum Diora to kosmetyk świetnej jakości. Jeśli macie ochotę spróbować, przygotujcie swój budżet na małe trzęsienie ziemi. Cena Dior Capture Total One Essential to 440 zł.

 

 

Więcej o: