W pracy przy biurku lepiej siedzieć na piłce niż na krześle

Monika Rosmanowska
16.04.2014 17:58
A A A
Praca za biurkiem

Praca za biurkiem (Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

Piłki do siedzenia albo gumowe poduszki na krzesło to nie wymysły znudzonych pracą w biurze. - Na piłce nasze mięśnie mogą się napinać i rozluźniać. A gdy siedzimy bez ruchu, bardzo przeciążamy nasz kręgosłup - mówi fizjoterapeuta dr Tomasz Chomiuk
Monika Rosmanowska: Pracujemy często po kilkanaście godzin dziennie i przed komputerem. Ból kręgosłupa szybko zaczyna dawać o sobie znać. Jak temu zaradzić?

Dr n. med. Tomasz Chomiuk, fizjoterapeuta, trener medyczny, wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, właściciel firmy Fizjomed, autor bloga Fizjomed.com: Przede wszystkim powinniśmy co jakiś czas zmieniać pozycję, wstać od biurka, przejść się, wykonać kilka prostych ćwiczeń - skłonów, skrętów. To daje świetne i długofalowe efekty.

A jeśli nie mamy takich możliwości?

- Dobrym rozwiązaniem mogą być poduszki sensomotoryczne, które kładziemy na krześle. Dzięki nim porusza się miednica, delikatnie wprawiając w ruch kręgosłup. Mięśnie przestają się męczyć. Pozbawione ruchu są nadmiernie obciążone, zaczynają się przykurczać i boleć. Po latach siedzenia bez ruchu możemy mieć problemy z dyskopatią czy zmianami przeciążeniowymi, dzisiejszymi chorobami cywilizacyjnymi.

Ważny jest też fotel, na którym siedzimy - powinien dawać oparcie wszystkim odcinkom kręgosłupa, od lędźwiowego po szyjny. Najlepiej, żeby był z zagłówkiem.

Czyli klasyczny fotel dyrektora.

- Znam osoby na dyrektorskich stanowiskach w dużych firmach, które siedzą na piłkach gimnastycznych. Przez cały dzień!

Przecież nie ma oparcia?

- Brak oparcia nie jest tak groźny jak brak ruchu. Na piłce nie da się siedzieć w tej samej pozycji przez dłuższy czas, więc nasze mięśnie mogą się na zmianę napinać i rozluźniać. Do mocnego przeciążenia kręgosłupa dochodzi wówczas, gdy siedzimy bez oparcia i bez ruchu, kiedy nasze mięśnie posturalne stale są napięte. Ruch pozwala mięśniom czasami odpocząć.

Wracamy z tej siedzącej pracy, kładziemy się spać i nie możemy znaleźć sobie miejsca, bo ból pleców nie pozwala się wygodnie ułożyć. Jak pomóc sobie w domu?

- Polecam gorącą kąpiel lub prysznic, a następnie rozciąganie. Jak u sportowca po treningu. W końcu nasze mięśnie przez cały dzień pracowały. Niezwykle ważny jest też dobrze dobrany do wzrostu i wagi materac. Zasada jest taka, że osoby średniego wzrostu i średniej wagi potrzebują materaców średniej twardości, średniego wzrostu i dużej wagi - twardych, a wysokie i szczupłe - miękkich. Cięższe części ciała - miednica, barki - muszą pozostawać na stałym poziomie, nie mogą się zapadać lub znajdować zbyt wysoko w stosunku do reszty ciała.

Równie ważny jest komfort głowy. Szyja musi być podparta, a przestrzeń między kręgosłupem szyjnym a materacem wypełniona. W przeciwnym razie obudzimy się z bólem głowy lub szyi. Gdy leżymy na boku, nasz kręgosłup powinien być w linii prostej. Na rynku są poduszki i materace, które zapamiętują kształt głowy i ciała, dostosowują się do nas pod wpływem naszego ciepła.

Gdy zasiedziali chcemy wrócić do aktywnego trybu życia, wychodzimy na rower albo idziemy pobiegać, zwykle odzywają się stawy. Czy przed bólem i urazami możemy się jakoś zabezpieczyć?

- Stawy bolą, gdy je przeciążymy. Nie możemy nigdy zapominać o właściwym przygotowaniu ich do wysiłku, czyli o rozgrzewce. Natomiast ból, który zwykle pojawia się na drugi dzień, to nie są - wbrew powszechnemu przekonaniu - "zakwasy". Odczuwamy go, bo doszło do mikrourazów mięśni. Po intensywnym treningu dobrze jest więc schłodzić przeciążone mięśnie pod zimnym prysznicem. W ten sposób możemy zapobiec ostremu stanowi i związanemu z nim bólowi.

Ale najpierw warto zadbać o stabilizację stawów: kolan, bioder, barków, wykonując w domu trening oparty na ćwiczeniach na niestabilnym podłożu. Możemy do tego wykorzystać piłki, poduszki sensomotoryczne, wałki. Opierając się o nie, wykonujemy różne ćwiczenia: przysiady, pompki, wspięcia na palce, unoszenia bioder. Taki trening poprawia kondycję, pozwala zabezpieczyć stawy przed urazem, ale też wspomaga proces powrotu do zdrowia, np. po operacji rekonstrukcji więzadła krzyżowego kolana.

A gdy już zaczęło boleć?

- Możemy na przykład użyć Kinesiology Tapingu, czyli kolorowych plastrów. Regularnie używają ich sportowcy i osoby aktywne fizycznie, narażone na przeciążenie i uszkodzenie mięśni i stawów, ale te plastry zalecane są także dla kobiet w ciąży, osób z obrzękami limfatycznymi, przebywających długo w pozycji siedzącej. Przyklejone na skórę unoszą delikatnie powięź, zmniejszają nacisk na naczynia krwionośne i limfatyczne, zwiększają w nich przepływ, więc do zainfekowanego miejsca dochodzi więcej tlenu i składników odżywczych. To zmniejsza obrzęk i uśmierza ból.

Przy stłuczeniach, zwichnięciach, oparzeniach i wszelkich innych uszkodzeniach tkanek, które powodują ból, na początek najlepsze jest schłodzenie bolącego miejsca. Chłodny okład działa przeciwbólowo, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. Łagodzi też bóle głowy. Z kolei okłady na ciepło pomogą w przewlekłych bólach, np. reumatycznych.



Sprawdź też:

Zobacz także
  • Pacjenci cierpią z powodu zwyrodnień stawów kolan, barków, bioder... Choroba zwyrodnieniowa stawów - komu grozi?
  • Ustawa nie zakazuje używania e-papierosów w miejscach publicznych E-papieros na cenzurowanym. Tym razem zakazy palenia w Płocku
  • Trening z wózkiem dziecięcym

ZOBACZ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy